Mijały miesiące. Mela rosła tak samo szybko, jak inne lwiątka. Pewnego dnia, gdy rodzice jeszcze spali, wymknęła się na sawannę. Myślała, że będzie tam wspaniale. I było. Ale tylko z daleka. Kiedy się tak przechadzała, naskoczył na nią lewek z czarną grzywką koloru toffi. Po paru chwiliach zeskoczył z lwiczki wrócił do swojej paczki.
V : No,mamy ją, szefie!
Mela się zdziwiła. Oni mówią sobie szefie? Dziwne.
N : Heh. Jak masz na imię, mała?
M : Mela i nie jestem mała!
N : A ja jestem Natu. To mój kumpel Vikos, a to moja kumpela Selma.Chyba należysz do młodszej grupy, czyż nie?
V : Natu, daj spokój, ona jest starsza od ciebie!
Natu się skrzywił. Widocznie nie chciał mieć następnej dziewczyny w paczce.
S : Oj, przestańcie! Bawmy się w coś lepiej!
V : W co?
N : Tu nie ma w co się bawić!
M : A może wykradniemy się na Lwią Ziemię?
V : Fajnie to wymyśliłaś!
S : Extra!
N : Phi, ja też na to wpadłem, mądrale!
Lwiątka zaczęły zabliżać się na Lwią Ziemię. Po drodze spotkali grupę młodszą : Korę, Sebę i Hope.
M : Hej, idziecie z nami na Lwią Ziemię?
Lw : Pewnie!
Biegli ścieżkami za Sępią Skałą. Wkrótce ujrzeli wieczną zieleń.
V : Wow!
M : Tata mi o tym opowiadał!
Natu był bardzo zazdrosny o to, że Melania jest księżniczką. Że będzie w przyszłości władała Sępią Ziemią.
S : Chodźmy tu!
Selma wskazała Lwią Skałę , a przyniej grotę.
M : Tu mieszkają Lwioziemcy!
N : Od dawna to wiedziałem!
S : Natu, nie podskakuj!
M : Ja wejdę pierwsza!
V : Ja z tobą!
Lwiątka weszły do groty. Wydawała się opuszczona. Ale nagle rozległ się bloesny ryk.
D : Wrr! Kim jesteście!
V : Jestem Vikos, a to Mela. Jesteśmy z Sępiej Ziemi.
D : A ja król Dahabu. Spadajcie, bo moja żona się wścieknie i was spierze!
Lwiątka uciekły i opowiedziały innym o swojej przygodzie. Natu się uśmiechnął.
N : A więc jednak tchórzysz, księżniczko?
V : Nie mów tak do niej! Sam byś uciekł!
To prawda. Lwiątko przestraszyłoby się takiej groźby. Ale chciał tak naprawdę zaimponować Meli. Bo lubił ją, ale bał się jej to wyznać.
M : Może wracajmy do domu? Rodzice nas zabiją, jak nie wrócimy przed dzwudziestą!
S : Ech, pobądźmy jeszcze troszkę!
N : A Lwioziemcy? Zabiją nas!
V : Nie zauważą, przecież biega tu zawsze tyle lwiątek!
N : Skąd to wiesz?
V : Od Melani.
Przyjaciele pobiegli więc pod Lwią Skałę i udawali, ze są jej mieszkańcami. Obok nich stały i bawiły się lwiątka : Kronos, Mohatu i Zauditu. Mohatu chciał podbiec do lwiątek, ale Zauditu go wyprzedziła. Kronos, bo jest nieśmiały, pobiegł do groty.
Z : Hej. Nigdy was tu wcześniej nie widziałam. Jak macie na imię?
M : Ja Mela.
V : Vikos.
N : Natu.
S : Selma.
K : Kora.
S : Seba.
H : Hope.
Z : A ja to Zauditu, a to Mohatu. Kogo jesteście dziećmi?
Mela się skrzywiła. Musiała wyznać nowm przyjaciołom prawdę.
M : Och, my nie jesteśmy z tąd. Mieszkamy na Lwiej Ziemi pod władą króla Thanabiego i królowej Sandry.
Z : Ou, jesteście zagraniczni? Fajnie!
M : Musimy wracać do domu, robi się późno!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz